W transparentnej gminie...

W transparentnej gminie...
fot. zasoby Internetu

Wyborca | 15-12-2016 22:10:10

...nieudolność, czy celowe działanie?

„Jedną z kluczowych zasad w funkcjonowaniu organów gminy jest ich jawność. Jawność ta obejmuje przede wszystkim prawo obywateli do uzyskiwania informacji oraz do wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, prawo do dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rad gminy"...

Taką definicję jawności funkcjonowania organów gminy można przeczytać w każdym opracowaniu na temat samorządu gminnego i pewnie w każdym podręczniku dla studentów, nie wspominając już stron internetowych, gdzie po wpisaniu odpowiedniego hasła („jawność działania organów gminy") „wyskakuje" 186.000 wyników w 0,54 sekundy!

Na pierwszej stronie, jaką się z tych 186.000 wybierze, można przeczytać takie stwierdzenie ->>> http://www.samorzad.lex.pl/czytaj/-/artykul/zakres-jawnosci-dzialania-organow-stanowiacych-jednostek-samorzadu-terytorialnego-cz-1

„Nie ulega wątpliwości, że prawo do informacji i ściśle związana z nim szeroko rozumiana zasada jawności życia publicznego jest istotnym elementem życia społecznego. Działanie organów władzy publiczne w sposób transparentny, przejrzysty, jawny nie jest już traktowane w kategorii deklaracji, ale jest rozumiane jako powinność, która w coraz większym zakresie jest egzekwowana przez obywateli."

Co ciekawe, materiał ten pochodzi z czasów (kwiecień 2010 r.-miesięcznik pt. „Samorząd terytorialny"), kiedy to pewnie pan Grzegorz Piechowski przygotowywał się do swojej kampanii wyborczej i tworzył program wyborczy, w którym zapowiadał, że jako wójt będzie traktował jawności i transparentność, jako „prawdziwą świętość"!  

Dzisiaj już z tych zapowiedzi pozostały tylko wspomnienia (i u co niektórych ulotki wyborcze), bo zgodnie z powiedzeniem „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia".

„Z naszego punktu widzenia i miejsca siedzenia" o sprawach dotyczących funkcjonowania Gminy Kościerzyna najczęściej dowiadujemy się właśnie z informacji publicznych, które władza gminna jest zobowiązana udostępniać i  publikować. Widać jednak, że władze gminy, a konkretnie wójt G. Piechowski dobrze o tym wie i dlatego nie ułatwia nam naszego „monitorowania"

Nie mogąc się doczekać opublikowania w BIP-ie kolejnych protokołów z odbytych sesji Rady Gminy, które są prawdziwą kopalnią wiedzy, zwróciliśmy się do wójta Piechowskiego o ich udostępnienie w ramach dostępu do informacji publicznej. Na nic się to jednak zdało, bo wójt oświadczył, że: „Urząd Gminy w Kościerzynie jest w trakcie sporządzania w/w protokołów" 

Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dopominaliśmy się min. o protokół z sesji, która odbyła się w dniu 7 września br. Można się przecież spodziewać, że na napisanie takiego protokołu wystarczą 3 miesiące? W dobrze zarządzanym urzędzie gminy czy miasta pewnie tak, ale nie w Urzędzie Gminy w Kościerzynie! Tu czas, pod rządami transparentnego i jawnego wójta Piechowskiego płynie zdecydowanie wolniej (albo dla jego urzędników - zbyt szybko)?

I nie można w tym przypadku „zwalać winy" na przewodniczącego rady, bo to Urząd Gminy odpowiada za obsługę rady. A jak wiadomo tym urzędem kieruje wójt Piechowski. Co prawda ma do tego (teoretycznie) odpowiednich pracowników, bo wójt sam nie zasiada do komputera i nie pisze protokołów z sesji. Ale widocznie nie robi tego również zastępca wójta G. Świtała, ani tym bardziej sekretarz gminy K. Knopik.

Można jednak sobie wyobrazić, że w Urzędzie Gminy, który zatrudnia 43 pracowników (ze 118 jakich ma do dyspozycji wójt Piechowski) znajdzie się kilku, którzy potrafią napisać taki protokół? Oczywiście, jak się im takie zadanie zleci, albo odpowiednio dopilnuje tych, którzy to zrobić powinni.

Trudno to sobie wyobrazić, aby w takim urzędzie pisanie protokołu z sesji trwało kilka miesięcy!? Na stronie BIP-u można sprawdzić, że ostatni napisany protokół dotyczy sesji z 19 lipca 2016 r. ->>> http://www.koscierzyna.pl/BIP/BIP-Urzad-Gminy-Koscierzyna/home/Rada-Gminy/Protokoły-z-sesji.aspx#  a w kolejce czeka jeszcze do napisania, zatwierdzenia i opublikowania 6 protokołów (z 7 września, 29 września, 4 listopada, 25 listopada, 2 grudnia, 9 grudnia br.)!

W takiej sytuacji można sobie zadać oczywiste pytanie, czy to jest nieudolność, czy celowe działanie?

Biorąc pod uwagę jeden z opublikowanych protokołów (np. z sesji w dniu 24 czerwca 2016 r.) ->>> http://www.koscierzyna.pl/getattachment/BIP/BIP-Urzad-Gminy-Koscierzyna/home/Rada-Gminy/Protokoły-z-sesji/Protokoł-Nr-VI-24-06-2016.pdf.aspx można się przekonać, że z przebiegu sesji (która trwała od godz. 13:05 do godz. 14:35) protokół liczy sobie 12 stron (a dokładnie 6.730 wyrazów) i trudno jest sobie wyobrazić, aby wprawny urzędnik nie był w stanie napisać go w miesiąc (który liczy średnio 21 dni roboczych) nawet pisząc 1 stronę dziennie?

Zdajemy sobie sprawę, że to nie jest „zwykłe pisanie", bo trzeba protokół pisać na podstawie sporządzonego z sesji nagrania, to jednak nie jest żadne usprawiedliwienie dla osoby nadzorującej ten zakres prac. Jeżeli p. sekretarz Katarzyna Knopik, do której należy organizacja pracy Urzędu Gminy Kościerzyn nie dostrzega tego „zatoru", to my jesteśmy zobowiązani zwrócić na to uwagę. Ale jeżeli p. K. Knopik, „prywatnie" radnej Rady miasta Kościerzyna (gdzie protokoły są na czas), to nie przeszkadza, to już dostrzegamy większy problem w jawności i transparentności Gminy Kościerzyna.

Widocznie tak ma być. Po co mieszkańcy maja wiedzieć, co się na sesji Rady Gminy dzieje. Może wójtowi i przewodniczącemu rady na tym właśnie zależy? Ale dlaczego nie zależy na tym radnym, trudno nam jest odgadnąć. Bo to oni tolerują, że w porządku obrad (który przygotowuje przewodniczący rady A. Bober) od dłuższego czasu nie ma nawet punktu w sprawie zatwierdzenia protokołu z poprzedniego posiedzenia. ->>> http://www.koscierzyna.pl/BIP/BIP-Urzad-Gminy-Koscierzyna/home/Rada-Gminy/Sesje-Rady-Gminy-Koscierzyna/SRG_20161209.aspx

Inna sprawa, jak przyjmować protokół z sesji, która odbyła się 3 miesiące wcześniej? Jak dyskutować nad jego treścią, jak wnosić poprawki? Czy na tym właśnie zależy przewodniczącemu rady, albo może wójtowi? Przecież MK czepia się każdego zdania, więc może lepiej napisać taki protokół, aby nie było się czego czepiać w przyszłości?

Nam się jednak zdaje, że z tymi protokołami to jest tylko zwykły urzędniczy bałagan, nad którym nikt nie panuje...

Przewodniczący Rady A. Bober nie jest świadomy, że to jest ważny dokument, bo nie ma czasu go nawet czytać. Pani sekretarz Knopik za dużo czasu poświęca na bycie radną miejską, niż na obowiązki sekretarza gminy, który powinien pilnować podległych pracowników. A G. Piechowski? Jest już wójtem i nikomu niczego nie musi udowadniać, a zwłaszcza tego, że w jego urzędzie wszystko dzieje się jawnie, sprawnie oraz terminowo.

A na dodatek, wszyscy oni nie przywiązują do takiego protokołu żadnej wagi. Ot, kilka zwykłych, nic nie znaczących kartek papieru...

Wyborca... za 702 dni 

 

« powrót do Aktualności

Wyraź swoją opinię (9 opinii)

nie udało się Klikając 'wyślij' akceptujesz regulamin wysyłania opinii. Wyślij
Jakub Walczewski sobota, 07-01-2017, 21:30:30
Wystarczy sprzawdzić co stanowi Statut. Zapewne jest tam napisane, że na kolejnej sesji przyjmuje się protokół z poprzedniej sesji. Później w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej (taką jest protokół) wystąpić do gminy o udostępnienie. Gdy nie będą mogli udostępnić protokołu bo jeszcze jest nie napisany lub jest napisany, a urzędnicy nie zechcą go udostępnić, sprawę skierować do sądu administracyjnego. To oczywiście spowoduje, że kolejne protokoły z sesji czy komisji zawsze będą pisane na czas. Przerabiałem to. Powodzenia.
RADNI TYLKO DO DIET ..... środa, 21-12-2016, 22:26:26
PROTOKÓŁ z posiedzenia RG to rzecz święta .Zgodnie z tradycją i ogólnymi zasadami każdy PROTOKÓŁ powinien być na następnej RADZIE PRZEZ RADNYCH przyjęty Inna praktyka to szeroko otwarte wrota DLA PRZEKRĘTÓW i po prostu jest przestępstwem administracyjnym - ścieżka do konfabulacji !!!
do MK poniedziałek, 19-12-2016, 21:18:18
Wszyscy wiedzą, że Kaśka to święta krowa w gminie i prędzej na jej furknięcie zatańczy wójt niż ona zareaguje na jego polecenie, stąd brak poleceń z jego strony i tym sposobem paniusia ma go z głowy a was dopominających się o jakieś tam protokoły w głębokim poważaniu. Paniusia stworzona jest do wyższych celów, blogowania, kirowania, POpaplania, no i oczywiście do sowitego wynagradzania.
Zbieg okoliczności? poniedziałek, 19-12-2016, 10:06:06
To co opisał MK, czyli jawność i dostępność do informacji o dzianiach kolegialnych organów gminy w dziwny sposób zbiega się z tym co dzieje się na arenie ogólnopolskiej? Zbieg okoliczności, czy wójt Piechowski stosuje się do reguł PIS-u?
pogonić piątek, 16-12-2016, 23:02:02
11 darmozjadów nic ich nie interesuje tylko kasa a czy bóbr ma jaja ?
do radnego piątek, 16-12-2016, 22:43:43
radnybezradny może ty nie chcesz wiedzieć,bo może to jakiś twój krewniak pisze te protokoły.Tylko dietka się liczy łapa w górę i nic więcej was nie interesuje.Jeśli w tak duperelowatej sprawie się nie przestrzega norm to najprawdopodobniej nie przestrzega się ich wcale i dochodzimy do tego że czy się stoi czy się leży urzędnikowi zawsze sie należy
Janek piątek, 16-12-2016, 13:08:08
Switala z Piechowskim napiszą sami, maja doswiadczenie o czym przekonał się radny Niklas a protokół rozpocznie się tak: My mieszkancy donosimy na radnego ze jego gęsi ... Ludzie co można oczekiwać po takich miernotach.
Mieszkaniec piątek, 16-12-2016, 10:21:21
Co nie chcą wiedzieć? Chcą wiedzieć!!! Trzy miesiace pisany protokół, to chyba jakis zart. Brak slow
radny piątek, 16-12-2016, 09:43:43
cały problem tkwi w tym,że mieszkańcy NIE CHCĄ WIEDZIEĆ-TYLKO MK ,CZYLI MIESZKAŃCY KOŚCIERZYNY SĄ ZAINTERESOWANI, A KONKRETNI BYLI PRACOWNICY GMINY-DAJCIE SOBIE SPOKÓJ ZŁOŚLIWCY
Komentuj na bieżąco + dodaj wpis
nie udało się Wyślij

Co Cię gryzie ?

Masz problem i nie wiesz jak sobie z nim poradzić albo masz ciekawą informację
i chcesz się nią podzielić ?

Napisz do nas >>

Możesz liczyć na naszą reakcję !

Co o tym myślisz ?

Czy miasto i gmina Kościerzyna powinny opuścić ZGW?

Głosuj

Facebook - lubię to